lis 14

Wymiana

wymianaJedną z taktyk budowy zaplecza jest wymiana linków, która ma pewne zalety, jak i pewne wady. No i jak przy każdej zabawie, gdzie jest ktoś więcej niż my nie wiemy jaki będzie wynik końcowy.

Główną zaletą systemów wymiany linków, jest to że w odróżnieniu od typowych farm i katalogów, nasze linki powinny (bo jak to ostatecznie będzie to wychodzi w tak zwanym praniu) wyglądać w miarę naturalnie, wtopione w tekst lub umiejscowione z jego boku, jako powiązane. Potem w zależności od tego jaki jest Ranking Strony, albo pniemy się w górę, albo lecimy w dół, niczym samolot zbudowany z cegieł. Drugą z zalet tych systemów jest, że jeśli udostępniamy linki u siebie, to nasze są u kogoś a ideą całego systemu jest po prostu to, ze poza czasem nie kosztuje nic.

Jakie więc są wady tego rozwiązania? Nie mamy kontroli nad tym gdzie są nasze linki, możemy trafić oczko i być na wartościowych stronach a możemy trafić na strony, które biora udział w kilku takich programach i wyglądają koszmarnie, co więcej od strony technicznej wyglądają gorzej i skutkuje to takimi karami, że cała praca włożona w pozycjonowanie stron Szczecin idzie na marne, bo nawet psu na budę nie starczy. W dodatku nie mamy kontroli czyje linki będą u nas, tak więc realne jest budowanie zaplecza dla naszej własnej konkurencji. To nie jest najlepszy z pomysłów jakie można mieć.

Czy korzystać z systemów wymiany? Na to pytanie niech każdy sobie odpowie sam, ja preferuje narzędzia bardziej skupione na stronie, dające większą kontrolę i przewidywalne. Gdzie jak wpisze coś nie tak w meta to tylko wywali mi stronę a nie stworzy zaplecze dla konkurencji albo ukarze moją stronę za kiepskie linki. Pingwin nie wybacza i nie zapomina, bo to zimny drań jest.

lis 07

Kod kraju wciąż ważny

media współczesneWiele domen korzysta z ciekawych rozszerzeń typu .eu, .org a potem odkrywa, że ich pozbawiona optymalizacji, testowa strona z rozszerzeniem .pl ma znacznie lepszy wskaźnik trafień. Hmm, ciekawe czemu skoro w narzędziach Google dla Webmasterów jasno zakreślimy, że interesuje nas dana lokalizacja.

Wynika to z tego, że robociki dalej działają po swojemu. I niestety wybranie złego rozszerzenie, szczególnie na starcie strony może zaowocować dla nas nieprzyjemnymi niespodziankami w rodzaju kiepskich wyników. I mimo że napisanie strony z wieloma wersjami językowymi wydaje się absolutnie sensowne, ba teoretycznie pozytywne wyniki jednej z wersji powinny podnosić wyniki reszty stron to nie dzieje się tak z prostej przyczyny. Jeśli nazwa strony (adres i title) jest po angielsku, zaś rozszerzenie .com to robocik w pierwszej chwili zaczyna indeksować ją pod anglojęzyczne wyniki. Dlatego odpowiedni opis „pozycjonowanie stron Szczecin” i odpowiednie rozszerzenie .pl daje przewagę nad opisem „website Stettin” i końcówką .org, która to wyśle nas na początek na koniec.

Bo poprawne pozycjonowanie będzie, dopiero jak robocik sczyta gdzie się znajdujemy i co robimy oraz w jakim języku.

paź 25

Alchemia SEO

kolorowy plyn

Przy pierwszym spojrzeniu na S(earch)E(ngine)O(ptimalization) wygląda to na mieszankę czarnej magii, zaawansowanej informatyki oraz czynników losowych. Do tego dochodzi terminologia, czyli wszystko brzmi skomplikowanie i dziwnie. Niczym recepta na Kamień Filozoficzny. Czas na alchemię.

   A cała sprawa daje się, jak każda rzecz w Wszechświecie, rozłożyć na części pierwsze. Proste wyliczenie poniżej pozwoli zrozumieć czym zajmuje się SEO i jak działa, oraz czemu jest ważnej dla każdej strony, która chce być zauważona w Sieci.

  Składniki naszego równania alchemicznego można rozbić na trzy kategorie: SEO na stronie, SEO poza stroną i antySEO. Każdy z nich jest ważny i umiejętnie użyty pozwala wybić się na najkorzystniejsze miejsce w rankingu, zaś zapomniany czyni nam szkody.

 SEO na stronie.

   Zacznijmy od SEO czystego, czyli będącego na stronie. Stanowi ono podstawę pozycjonowania, więc warto spojrzeć uważnie na nie. Jego podstawą są trzy wartości: Jakość, Tytuły i Research. Jak pamiętamy z lekcji geometrii, trójkąt to najstabilniejsza figura i zawsze znajdzie podparcie. Jakość, czyli to czy treść na stronie jest wartościowa, pełna informacji (co łączy się z zagadnieniem słów-kluczy) oraz atrakcyjna dla odbiorcy. Tytuły pozwalają, w dobie zakładek czytelnikowi połapać się w tym, gdzie na stronie się znajduje, zaś robotom wyszukiwarek… zasadniczo w tym samym, budując pełny obraz strony. Research, to zastanowienie się czego ludzie szukają, bo to oni tworzą listę najpopularniejszych stron. Mamy te słowa i lecimy w górę, usiłujemy wypozycjonować się słowem „fafanka” będąc stroną języka angielskiego, i lecimy w dół.

   Ważne są też Treści, które są w pewien sposób pożywką strony i jako to pożywienie muszą być świeże. Do tego dobrze jakby były przejrzyste, ponieważ w innym wypadku ilość odwiedzin spadnie, przez co spadnie nasza pozycja a tego staramy się uniknąć. Nagłówki w tekście też nie zaszkodzą, szczególnie jeśli są związane z tym, co aktualnie czytelnik czyta. Temat SEO, a raczej składników SEO na stronie zamyka Prędkość wczytywania oraz Linki. Pierwsze ma znaczenie, bo mimo ultraszybkich łączy, ludzie lubią kiedy strona wczytuje się szybko, choćby dlatego, iż w ten sposób można odwiedzić ją z komórki. Drugie zaś buduje naszą pozycję w rankingu Google oraz innych wyszukiwarek.

 SEO poza stroną.

   Wyjdźmy z naszej strony, wszak jest coś poza nią. Głównie są to linki z innych stron. I dobrze jakby te strony były zaufane i miały odpowiednią reputację. Wszak ludzie lubią kiedy wszystko pochodzi z odpowiednich źródeł. Wracając do odnośników, które prowadzą od nich do nas, typowy użytkownik szukając na przykład kominków, aby mieć ładniej w salonie, będzie wyszukiwał słów-kluczy, które się z tymi kominkami kojarzą. Czyli jak w linku będzie seria liter, cyfr oraz innych nieciekawych znaków, to po prostu przejdzie do kolejnego odnośnika. Zresztą, kto normalny zapamięta ciąg kilkunastu, albo i kilkudziesięciu losowych znaków? Dlatego dla wygody naszej i klientów dobrze, rzeczone odnośniki mieć schludne i proste. Ludzie są leniwi, nie utrudniajmy im trafienia do nas.

   Ważne również jest gdzie jesteśmy my, a gdzie odbiorca. Owszem, Sieć jest międzynarodowa i spokojnie można zamówić sobie klapki z Chin, prosto od producenta, jednak zapytajmy sami siebie: jaki w tym jest sens? Dlatego jeśli zajmujemy się produkcją wspomnianych kominków i robimy to w okolicach Szczecina, dobrze jest tak ustawić zarówno słowa-klucze jak i resztę meta tagów, aby klienci z okolic Szczecina trafiali do nas częściej, niż klienci z Hong-Kongu. Powód jest prosty, zależy nam nie tylko na pozycji w rankingu, ale głównym celem jest pokazanie się światu i sprzedanie tego co mamy do zaoferowania, od usług do konkretnych przedmiotów.

 AntySEO.

   Zdaję sobie sprawę, że termin ten powstał najpewniej w mej głowie, jednak idealnie oddaje trzeci czynnik, który ma wpływ na nasza pozycję w rankingu. Delikatnie mówiąc jest to o tyle ważne, że nawet jeśli opanowaliśmy idealnie dwa poprzednie aspekty to drobne szczegóły mogą to wszystko zniszczyć bezpowrotnie. Po pierwsze łamanie zasad jakie narzucają na nas wyszukiwarki. Chodzi tu po prostu o Cloaking (ukrywanie treści tak, aby była widoczna dla robocika ale nie użytkownika), Wykup linków oraz wszelkie inne brudne sztuczki. Ale do dopiero początek tego, co może nas osłabić. Wszak jeśli użytkownik trafia do nas a następnie zamyka stronę w mniej niż 10 sekund to albo czyta z prędkością podświetlną, albo (co bardziej prawdopodobne) nasza strona go zniechęca do dalszego przebywania na niej. A kochany Wujek Google może to odczytać i skarcić nas. Poza tym, nawet jak tak się nie stanie to i tak, człowiek który tylko rzucił okiem i wyszedł raczej nic od nas nie będzie chciał.